Muzeum Tatrzańskie serdecznie zaprasza na spotkanie autorskie z Beatą Gołembiewską, która opowie o książce inspirowanej miłością do Tatr i Podhala pt. "Malowanki na szkle" 12 maja (piątek) godz. 18.00, Galeria Władysława Hasiora, ul. Jagiellońska 18b.

Fragmenty recenzji "Malowanek na szkle"

"Malowanki na szkle" to piękna opowieść o miłości i przyjaźni. O poszukiwaniu lepszego życia, o zawiedzionych nadziejach, o tęsknocie za nieznanym, o poddaniu się nieuniknionemu. O życiu na pokaz, stwarzając pozory, w wyniku czego wszyscy są nieszczęśliwi. To książka pełna tajemnic, niedomówień, ale okraszona pięknymi opisami krajobrazów górskich. Czyta się ją niesamowicie szybko i strasznie żal się z nią rozstawać. Losy Joli, Wandy i Heli w miarę rozwoju zaskakują. Czytelnik zżywa się z bohaterami. Przy tej książce łatwo się wzruszyć, rozmarzyć, uśmiechnąć, a nawet zdenerwować.

Świetna, trzymająca w atmosferze ciekawości opowieść. Opowieść o miłości, ale nie o tej cukierkowej, dzięki której wszyscy "żyli długo i szczęśliwie", o miłości pogmatwanej, zaborczej i toksycznej. I nie tylko o uczuciu łączącym kobietę i mężczyznę. To również opowieść o miłości matczynej, bardzo skomplikowanej, rzutującej na dalsze życie dziecka. To opowieść o miłości do zmarłej żony, o której nijak nie da się zapomnieć. Ta książka to malowanki na szkle widziane i opowiadane oczyma nie tylko czterech głównych bohaterek, lecz również ich partnerów, tych przyszłych i niedoszłych. Opowieść o tym, że przecież mamy tylko jedno życie a czasami tak bezmyślnie pozwalamy uciec szczęściu bądź sami powoli je niszczymy, że to życie to właśnie taka malowanka na szkle, krucha, narażona na czynniki rozmywające jej kolory...

Książka osadzona w majestatycznej górskiej scenerii, pachnie góralskim folklorem, zachwyca góralską gwarą... no więc chyba nie potrafię być obiektywna pisząc o "Malowankach". Piękna, mądra, dająca do myślenia opowieść.

W górskim krajobrazie to nie zazielenione szczyty czy zapach świeżego powietrza owiewającego ciało mnie zachwyca. Ogromny spokój, uczucie błogości, a zarazem otwarty umysł - wśród ścieżek wiodących ku wierzchołkowi, z którego możemy obserwować piękno otaczającej nas natury, odrywamy się na chwilę od codzienności. Przeżycia, jakich dostarcza człowiekowi wspinaczka, spacery i życzliwość tubylców - to czaruje szczególnie. Cieszę się, że ta magia gór została wykorzystana do stworzenia "Malowanek na szkle" - historii przepełnionej emocjami...

Książki takie jak "Malowanki na szkle" powinny częściej znajdować się na półkach księgarskich. To o nich powinno być głośno…

To nie jest lektura, obok której możemy przejść obojętnie. Autorka posiada umiejętność poruszania w nas najcieńszych strun wyzwalania emocji i uczuć skrajnych, trudnych do opisania…

Ta powieść upaja górami, wzrusza losami nakreślonych w niej postaci. Tak, ta książka jest niesamowita. Piękna i wzruszająca. Wyróżniająca się z grona powieść, które przeczytałam. Ma w sobie coś, co działa jak magnes…

To jedna z tych książek, które choć posiadają historię, którą chciałoby się odkryć jak najszybciej, czyta się niespiesznie, by nic z niej nie uronić…

Łyknęłam tę opowieść jak czasami najlepsze kłamstwa - z pełnym zaufaniem I zadowoleniem.

Co jest tak niesamowitego w opowieści Gołembiowskiej? Przede wszystkim to, że dotyka głębi ludzkiej duszy, wyciąga z niej nadzieje i rozterki, zwątpienia, żale, ból. Rozlicza bohaterów z przeszłością…

Od początku maja gmach główny Muzeum Tatrzańskiego czynny jest 7 dni w tygodniu. Od poniedziałku do soboty zapraszamy od godziny 9.00 do 17.00, natomiast w niedziele od 9.00 do 15.00. Serdecznie zapraszamy wszystkich – zarówno turystów indywidualnych jak i grupy zorganizowane. Do zobaczenia!

(AP)