O pięknie podhalańskich tradycji wytwarzania mebli i hafcie podczas wernisażu w "Czerwonym Dworze" opowiedzieli Danuta i Stanisław Walkoszowie. Meble podhalańskie mają długoletnią tradycję, towarzyszyły mieszkańcom Podhala od wieków, ale rzadko kto tworzy je z takim kunsztem. Talentu i wrażliwości gratulował artystom obecny na wernisażu burmistrz Zakopanego Leszek Dorula zapewniając jednocześnie, że progi "Czerwonego Dworu" są otwarte dla wszystkich zakopiańskich twórców. 

Kilka słów na temat twórczości Stanisława Walkosza wygłosiła dr Alicja Marduła z Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara: Pracownia Staszka znajduje się na Olczy, bo właśnie tam w warsztacie swojego ojca, też Stanisława, zaczynał swoją pracę. Razem wykonywali piękne dębowe tradycyjne podhalańskie drzwi do nowego kościoła na Olczy. Wykonał wiele kompletów i pojedynczych mebli nie tylko w stylu podhalańskim, ale jak sam przyznaje – najważniejszą  pracą pod względem emocjonalnym było wykonanie kompletu jadalnego według projektu Jana Karpiela Bułecki na zakopiańską plebanię na przyjazd Ojca Świętego Jana Pawła II. Na wystawie prezentowany jest fotel z tego zestawu (duplikat), a także sypialnie, szafy, ławeczki, stoliczki, toaletki, komody. Na wygląd mebla szczególny wpływ ma dobór materiału, forma i konstrukcja mebla oraz wykończenie powierzchni. U Staszka można zauważyć niezwykle staranny dobór drewna. Spośród wielu gatunków używa jesionu, wiązu, a na płyciny – jaworu. Dobór tego materiału jest zawsze przemyślany i bardzo trafny.

(AP)